- Jak zrobić mem? W pewien sposób nie ma nic prostszego. Wystarczy zdjęcie i jedno lub dwa zdania. Z drugiej strony to trochę jak odpowiedź na pytanie: jak strzelić gola? Przecież wystarczy kopnąć piłkę w konkretnym kierunku. Tylko dlaczego jedni strzelają tych goli setki dla Barcelony, a inni nie wychodzą poza okręgówkę? Dziś postaramy się podpowiedzieć Wam, na co powinniście zwróci uwagę, jeśli chcecie zrobić mem do reklamy lub na potrzeby firmowych social media.
Czym jest mem?
Zacznijmy od początku, czyli odpowiedzi na pytanie: czym jest mem? Dla wielu osób odpowiedź jest oczywista. Mem to zamieszczony w internecie obraz lub zdjęcie z dodanymi (zazwyczaj na dole i górze) napisami. Ta definicja jest jak najbardziej poprawna. Jednak żeby zrozumieć ideę memów i wygenerować idealny mem do reklamy, trzeba sięgnąć aż do lat 70. XX wieku. W 1976 roku Richard Dawkins opublikował książkę „Samolubny Gen” i to właśnie w niej po raz pierwszy pojawił się termin mem, a właściwie „meme”. Mem w pojęciu Dawkinsa to najmniejsza jednostka informacji kulturowej. Tak jak geny są najmniejszym składnikiem naszego ciała, tak mem jest najmniejszym składnikiem naszej kultury i może być tak naprawdę wszystkim!
Czy mem to tylko obrazek?
Memy to nie tylko obrazki z napisami, choć takiej odpowiedzi udzieliłoby najwięcej osób. Memy to wszystko, co zostaje w nas po kontakcie z jakimś tworem kultury (nie tylko tej wysokiej, bo możemy tu dodać sport, rozrywkę, politykę, właściwie wszystko). To te wszystkie małe klocuszki, które składają się na to, jak odbieramy i remiksujemy wszelkie wytwory i efekty ludzkiej wyobraźni i działalności. Mogą być to sceny z filmów, jak John Travolta z „Pulp Fiction” rozkładający ręce czy biegnący Forrest Gump. Mogą to być piosenki, na przykład remiksowana i wielokrotnie przerabiana piosenka religijna „Barka”. Może to być… zwierzę! Pamiętacie jeszcze myszojelenia? O nim były nie tylko memy, ale też piosenki! Może to być Iga Świątek przeklinająca pod nosem, albo Andrzej Duda i „ostry cień mgły”. Mem można remiksować i przerabiać na miliard sposobów, w końcu w książce „Retromania” Simon Reynolds napisał, że po 1969 roku wszystko, co tworzy człowiek, już jest swoistym remiksem. Teoretycznie zatem memem może być wszystko, co przyjdzie Wam do głowy jako komunikat rezonujący z innymi odbiorcami kultury. I uwaga: mem wcale nie musi być zrozumiały dla mas. To chyba jedna z jego najważniejszych cech!

Pamietacie jeszcze szał, jaki wywołał myszojeleń w warszawskiego zoo?
Jakie cechy mają memy?
No właśnie, jakie cechy mają memy? Przede wszystkim mem musi być autentyczny. Sorry fani AI, ale bez autentyczności po prostu nie zostaniecie memiarzami! To tak ważny aspekt, że wrócimy do niego jeszcze za moment. Mem może, ale nie musi, być insajderski. O ile większość osób w Polsce będzie wiedziała, o co chodzi z wypowiedziami Piotra Żyły, tak tylko fani metalu będą rozumieli, co śmiesznego jest w artyście takim jak Abbath. I nawet jak zguglujecie, kim jest ten człowiek, to bez słuchania metalu i znajomości gatunku ciężkie będzie załapanie, co w tym jest zabawnego lub memicznego. A tłumaczenie tego osobie, która jest absolutnym rockowym neofitą, będzie jak… tłumaczenie żartu.

Abbath świetnie rozumie swoją memiczność. W ramach promocji jedenej z płyt artysta wziął udział w sesji zdjęciowej, podczas której…jadł hot dogi!
Czy mem to żart?
Mem to także może być żart. I to taki, jak to z żartami bywa, który zrozumie większa lub mniejsza grupa osób. Ale pamiętajcie, nie każdy mem jest żartem! Część memów jest po prostu „rel” i często ma dość smutny czy ironiczny wydźwięk. I to właśnie to „rel”, czyli z angielskiego „relatable” (możliwe do utożsamienia się) jest w jakiś sposób kwintesencją memów. Swoją drogą, warto pamiętać, że w 2023 roku „rel” zostało Młodzieżowym Słowem Roku w Polsce. I to właśnie tutaj wracamy do autentyczności i pytania, które powinniście sobie zadać, tworząc mem do reklamy, na który odbiorcy zareagują „rel!”
Do kogo chcecie dotrzeć z memem reklamowym?
Marki lub obsługujące je agencje social media często tworzą memy na siłę, upychając w nich swoje produkty. Zapominają jednak o tym, że w większości przypadków o wiele większy potencjał viralowy mają materiały BEZ lokowania produktu. Tak, to zdanie mogłoby wywołać efekt szoku u wielu klientów czy szefów działów marketingu. Jak to komunikacja w social media bez produktów? Odpowiemy jednak tekstem naszego kolegi, który, choć irytujący (tekst, nie kolega), ma jednak w sobie samą prawdę: „Taki jest internet”. Zatem jeśli chcecie w ogóle grać na tym boisku, to musicie najpierw zrozumieć zasady gry, a potem jeszcze dodatkowo zrozumieć, jak w tę grę grają Wasi odbiorcy. A i jeszcze jedno! Ostatnio konsultowaliśmy dla klienta współpracę ze znanym infuencerem. Influencer powiedział wprost: „Jeśli zrobię reels z waszym produktem, ale bez oznaczania waszej firmy, to film będzie miał 2-3 miliony wyświetleń. Jeśli jednak was oznaczę, wyświetleń będzie maksymalnie 400-500 tysięcy”. Dlaczego tak jest? Bo odbiorcy od reklam wolą autentyczny i angażujący content. Z tego powodu social media przegoniły popularnością media tradycyjne, zmieniając przy tym zasady gry na rynku reklam. Dlatego influencer powiedział na temat viralowości coś, co powinno wybrzmiewać Wam w głowie za każdym razem, kiedy tworzycie treści do social media.
Jak stworzyć viralowy mem?
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to, jak zrobić viralowy mem. Bo virale są absolutnie trudne do sztucznego wykreowania. Jednak jeśli chcecie dalej walczyć i stworzyć mem, który będzie viralem czy choćby zdobędzie dużą liczbę polubień, to musicie schować wiele przekonań, a czasem także produkt, do kieszeni. Jeśli jednak za wszelką cenę chcecie pokazać produkt na memie, zróbcie to w sposób przemyślany i nie na siłę. W najgorszym wypadku zasięg będzie niski, ale pewnie zbierzecie kilka pozytywnych i wyjdziecie na dział social media śledzący trendy. Pamiętajcie jednak, że trendy pędzą szybciej niż japońskie pociągi. Dlatego żeby wstrzelić się z memem lub zrobić to jeszcze w (popularnym jeszcze do niedawna wśród działów social media) stylu RTM (Real Time Marketing, czyli komunikat reagujący w czasie rzeczywistym na zdarzenia), trzeba działać szybko. Jeśli macie przed sobą długi proces akceptacji postów przez klienta lub „górę”, to może lepiej będzie nie wprowadzać takich pomysłów. Serio nie potrzebujecie pojedynczych komentarzy typu „stare”. Lepiej już zamieścić kolejny zaplanowany w Business Suite post.
Dlaczego mem do reklamy (i nie tylko) musi być autentyczny?
Autentyczność w social media to temat, o którym mówimy na naszych konsultacjach codziennie. Można robić social media bez tego czynnika. Jednak jego brak jest od razu wyłapywany, szczególnie przez użytkowników Gen Z. Wiemy, co mówimy – od ponad 10 lat obsługujemy jedno z największych biur podróży dla nastolatków w Polsce. U tych odbiorców w ogóle nie macie czego szukać z generycznymi memami. A w przypadku social media dla obozów młodzieżowych memem może też być zdjęcie z obozów z dodanym tekstem jednego z wychowawców. Wracając do autentyczności –warto wiedzieć, czym kończy się jej brak. Papierkiem lakmusowym może być tutaj Reddit, uważany za najtrudniejszy do profesjonalnej obsługi portal social media. Próby nachalnego promowania czegokolwiek kończą się tam porażką. Szczególnie jeśli działacie nowymi kontami z małą ilością karmy (to wskaźnik aktywności konta typowy dla Reddit). Treści nachalnie promocyjne zbierają najczęściej tylko downvote to głosowanie przez innych użytkowników na komentarz strzałką w dół, które jest odwrotnością „polubienia” – co ciekawe, podobno META też testuje to rozwiązanie). Wszystko w rezultacie często sprowadza się do bana i kompromitacji.
Warunki, żeby zrobić viralowy mem
Autentyczność, szybkość (czas reakcji) i obycie w internetowej kulturze to trzy składniki, które sprawiają że ktoś „trafia” z memami. Taką osobą jest Michał Marszał, który wyprowadził „Tygodnik NIE” na szczyty socialmediowej popularności. Dzięki temu niszowe pismo biło w zasięgach social media programy telewizyjne czy dzienniki. Na tym przykładzie jaskrawo widać to, o czym wspominaliśmy. W tym konkretnym przypadku nie tylko nie było długiego procesu zatwierdzania (RTM w trakcie meczów reprezentacji czy uroczystości państwowych). Siłą rzeczy nie było też bojącego się o swój wizerunek i posadę szefa. Wątek obecności internetowej „NIE” i jej naczelnego poruszano także w świetnej biografii Urbana Doroty Karaś i Marka Sterlingowa. Wystarczyło dołożyć do tego osobę, która po prostu pływa w internetowej komunikacji jak w wodzie i efekt został osiągnięty.
Chcesz zrobić dobrego mema? Zacznij od pomysłu!
Jeśli chcecie stworzyć mema, to przede wszystkim obserwujcie jego potencjalnych odbiorców. Od dawna mówi się, że tak zwany doomscrolling nie dotyczy ekspertów social media. Obserwujcie trendy, wchodźcie w świat swoich odbiorców na całego, nawet jeśli go nie rozumiecie, spróbujcie to zrobić. Finalnie to właśnie mem ma pokazać odbiorcom, że jesteście tacy jak oni, że nadajecie na tych samych falach! Bez tego mem pozostanie tylko obrazkiem z napisami. Choć pewnie wiele osób zastanawia się, jak dodać napisy do mema?
Jak zrobić mema czyli generator memów przyjdzie z pomocą
Żeby stworzyć własny mem, nie musicie mieć dostępu do Photoshopa czy innego programu graficznego. Na rynku jest sporo narzędzi, które pomagają w tworzeniu memów. Wiele z nich dedykowanych jest zazwyczaj tylko jednemu konkretnemu typowi internetowych obrazków. Fajne rozwiązanie wprowadziła ostatnio Canva, która uruchomiła własny generator memów pozwalający na elastyczne przerabianie memów znajdujących się w bazie i dodawanie do nich własnych tekstów. Jak to w Canva bywa, do projektu możecie dodać także swój branding. Ale po przeczytaniu tego tekstu chyba już wiecie, że… No właśnie? Dodalibyście logo swojej firmy do mema? Jesteśmy ciekawi Waszych odpowiedzi!

mem przygotowany w generatorze Canva
0 komentarzy