fbpx

Choć mało osób zdaje sobie z tego sprawę, to właśnie książki i cały biznes wydawniczy mają o wiele więcej wspólnego z internetem niż inne segmenty. Książki, jako jedne z pierwszych produktów, tworzyły podwalimy pod współczesny ecommerce. Z kolei systemy katalogowania bibliotek dały internetowi metody porządkowania danych, dzięki którym dziś funkcjonują strony internetowe czy przeglądarki. W końcu to autorzy książek stali się pierwszymi (po muzykach) internetowymi mikrocelebrytami, którzy na swoją korzyść wykorzystali siłę social media. Absolutnie naturalna wydaje się zatem decyzja, żeby książkę promować i sprzedawać w środowisku cyfrowym. Dziś opowiem Wam na podstawie swoich doświadczeń o tym, jak promować książkę w internecie.

promowanie książki w internecie

Dlaczego internet to dobre miejsce do promowania książki?

Zacznijmy od tego, dlaczego warto promować książkę w internecie. Nie będę pisać frazesów na temat tego, że internet to idealne narzędzie do promocji. Skoro tu jesteście, to już to wiecie. Ale dlaczego książki? W końcu tekst pisany w internecie to naturalny rywal literatury wszelakiej, co potwierdzają choćby coroczne badania Biblioteki Narodowej. Mało osób wie jednak o tym, że to właśnie książki, jako jedne z pierwszych produktów, były masowo sprzedawane w sieci. Historia sięga 1993 roku, kiedy w USA powstał serwis Interloc. Było to narzędzie przeznaczone dla profesjonalistów z rynku wydawniczego, którzy mogli dzięki niemu sprowadzać dla swoich klientów używane książki. Z czasem Interloc rozwinął się do tego stopnia, że zainteresował się nim sam Amazon. To właśnie portal Bezosa wykonał kolejny ruch, którym było wprowadzenie usługi druku na życzenie. Stąd był już tylko krok do czytania w formie cyfrowej. Dziś już nikt nie wyobraża sobie świata promocji książki bez Goodreads, Lubimy czytać, booktuberów czy bookstagramerów. Więcej o tym, jak rozwijała się promocja książek z użyciem internetu przeczytacie w… książce, którą polecałem w jednym z wpisów na swoim fanpage.

Pomysły na promowanie książek w internecie

Jeśli chcecie samodzielnie promować książkę w internecie, to zdajecie sobie zapewne sprawę z tego, że nie do końca możecie liczyć na wydawnictwo. Im jest ono większe, tym więcej książek ma do promowania. A nawet jeśli to właśnie Wasza książka miałaby być „tą” wyjątkową, to nie możecie oczekiwać, że dział promocji rzuci wszystko i zajmie się tylko jednym tematem. Wielu twórców ma tę świadomość i bierze promocję swoich dzieł we własne ręce. Jakiś czas temu pisałem tutaj o promocji muzyki w internecie. Podobne schematy działają na rynku książkowym. Jednak ze względu na formułę pisarze mają o wiele większe pole do popisu.
Mam dla Was dość odważną propozycję. Nie skupiajcie się na wszystkich „standardowych” działaniach z cyklu wspominanie o spotkaniach autorskich czy wrzucanie zdjęć z czytelnikami. To wciąż ważne, ale nie wyróżni Was w tłumie. Pamiętajcie też, że takie działania w social media może prowadzić dla Was wydawnictwo czy nawet freelancer. Skupcie się na tym, co umiecie najlepiej, czyli pisaniu. Skoro umiecie napisać książkę, to umiecie też napisać fajny post w social media. Moim wielkim marzeniem, które w wersji mini udało mi się zrealizować podczas współpracy z jedną pisarką, jest namówienie autorów na odrobinę szaleństwa. Co gdyby bohaterowie Waszych książek ożyli na Waszych profilach social media? Warto też uzupełnić i uaktualnić treść książki o publikacje w social media. Doskonale robi to część reportażystów, z niezawodnym Mariuszem Szczygłem, który do wielu swoich książkowych historii tworzy dodatkowe opowieści snute w postach na Instagramie. Świat książkowy może ożywać w postach social media i bardzo żałuję, że tak wielu twórców decyduje się na dość standardowe korzystanie z możliwości, jakie dają platformy społecznościowe.

Na jakich portalach promować książkę w internecie?

Standardowymi kanałami, którymi posługują się autorzy czy wydawnictwa, są oczywiście Facebook i Instagram. Jeśli jesteście pisarzami zaangażowanymi czy reportażystami, to nie możecie zapominać także o Twitterze. Te trzy platformy królują w działaniach promocyjnych pisarzy czy reportażystów. Zdziwiło mnie jednak, kiedy prowadząc konsultacje z kilkoma autorami, odkryłem, że osoby te nie słyszały o portalach społecznościowych przeznaczonych właśnie dla książek. Stworzony przez Amazona Goodreads oraz podobny polski portal Lubimy Czytać to przestrzeń, w której każdy zaczynający autor po prostu musi się pojawić. Tym bardziej, że wiele wydawnictw w ogóle nie dba o to, żeby zamieścić na tych portalach społecznościowych podstawowe dane o książkach. I mówię to nie z punktu widzenia specjalisty od promocji w internecie tylko czytelnika, czyli Waszego potencjalnego odbiorcy! Wiele razy musiałem dodawać książki na Goodreads samodzielnie. Przyznam, że zdarza mi się czytać niszowe pozycje, ale kilka razy jako pierwszy dodawałem informacje o całkiem rozpoznawalnych polskich książkach… Błąd strategiczny po stronie wydawnictwa! Tym bardziej, że obecność na portalach społecznościowych rozpatrywać możecie nie tylko w kontekście społecznościowym, ale także jako element SEO i pozycjonowanie swojego nazwiska jako marki. Jeśli temat Was interesuje, to w innym artykule napisałem więcej o pozycjonowaniu swojej tzw. marki osobistej w social media

Na co uważać, promując książkę w internecie?

Promowanie książki w internecie ma jednak także swoje cienie. Kto by się spodziewał, że w sieci może działać mafia, która wymierza swoje działania w młodych autorów! Oczywiście Stephenowi Kingowi czy innym celebrytom jest ona niestraszna. Jednak jakiś czas temu w sieci pojawiło się wiele doniesień na temat fałszywych opinii i ocen wystawianych w internecie książkom. Chodzi głównie o portal Goodreads, na którym ofiarami nieuczciwych działań padają głównie młodzi pisarze. W końcu to dla nich najboleśniejszym ciosem są niskie oceny ich książek. Wykorzystują to hakerzy, którzy przez niektórych nazywani są mafią na Goodreads. Podobno osoby, które padły ofiarą takich działań, otrzymywały wiadomości na temat okupu (trochę na temat tzw. ransomware w social media piszę we wpisie poświęconym hakerom na Facebooku i Instagramie), który mają zapłacić w zamian za brak publikacji negatywnych opinii. Nie spotkałem się jeszcze z podobnymi atakami wymierzonymi w polskich autorów, ale warto trzymać rękę na pulsie. Niestety podobno Goodreads nie reaguje w ogóle na zgłoszenia od ofiar takich nieuczciwych procederów.

Pomoc w promocji książki w internecie

Wiele osób twierdzi, że jestem specjalistą od spraw beznadziejnych. Nie miałem co prawda do tej pory okazji walczyć z mafią na Goodreads, choć kto wie co mnie czeka. Miałem natomiast okazje konsultować projekty z zakresu promocji książki w internecie. Realizowałem także materiały online z zakresu promocji książek oraz kampanie reklamowe książek w social media. Współpracuję także z Księgarnią Artystyczną Bookoff, z którą w 2020 roku wygraliśmy internetowe głosowanie na Najpopularniejszą Księgarnię Warszawy! Jeśli chcecie skorzystać z mojego doświadczenia, to jesteście w odpowiednim miejscu!


Michał Kropiński

Dzień dobry, ja tutaj jestem kierownikiem :) Ten i pozostałe artykuły napisałem sam, na podstawie prawdziwych przypadków, z którymi spotkałem się w pracy z moimi klientami. Jeśli chcesz zdobyć więcej wiedzy na temat poruszony w artykule, chcesz umówić konsultację lub potrzebujesz pomocy - napisz do mnie

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Konsultacje Social Media - elastyczny marketing online EST. 2017